Poszli w tango milonga z Panem Berkiem

Kolejna mega imprez…Pan Berek ogarnal wszystko plus shot w moja twarz…no offence…full cap udal sie w misje Opole…przezylem impreze po mimo zlego samopoczucia…organizm zostal na stale bardzo dobrze odkarzony z wszelkich ‘bakterii’…nie ma to jak posiedziec sobie w wyborowym towarzystwie i pogadac o wszystkim…nie mowie dokladnie co sie dzialo, bo sie dzialo…mega zawodolony, ze wyjsnil sobie duzo rzeczy…a i Hejterka nie byla wcale taka zla, o dziwo byla jak ‘aniol’ (upadly) (choc nie chce czegos powiedziec)…dzis pewnie jakas opcja na festyn…Like It.

A i zlalem Pana Berka…mega dobrze…
Kuryl rozwalil aparat…
Oraz fristajl mitting na calej lini od chaty Pana Berka pod Wiate…plus ja, Mizio, Dyna, Kuryl oraz Ola…

Jedna odpowiedź do “Poszli w tango milonga z Panem Berkiem”

  1. dyna00 mówi:

    … i tak właśnie to działa … nic dodac nic ując … tak BICe melanżują … ;)

Napisz odpowiedź