Jeb*na ambicja…

Nigdy wiecej…moja chora ambicja mnie chyba kiedys zgubi…chwila przerwy, a zaraz wracam znow do programowania…jak to wszystko ogarnac…widze, ze tylko ja sie tak tym przejmuje…a wszystko przez ta jeb*na ambicje…cwicze…Like It.

Jutro sie okaze, co jestem warty…pewnie nic…
15:30 zaczynamy najtrudniejszy z EGZAMINOW…
A jeszcze mnie moga oblac, jak nie zalicze moich programow i nie dopuszcza mnie do zaliczenia…to bedzie zenada

Jedna odpowiedź do “Jeb*na ambicja…”

  1. Kurył mówi:

    Za mało wiary w siebie i sie za bardzo przejmujesz nie obleją Cie i tak i tak, wspomnisz moje słowa

Napisz odpowiedź