400+400…

By dyndum

Fajnie, fajnie, ale zrobic 800km na przelomie 24h to troche meczace jest…fakt ze nocleg byl, ale pogoda potrafila dac sie we znaki…oraz 5 objazdow, oraz wyjazd z Pulaw w 40 min, gdzie normalnie trwa to nie dluzej niz 7…odwiedzilem miejsce w ktorym nie bylo mnie przez 4 lata…troche czasu, troche zmian, ale nie takie duze…btw. pytanie z innej beczki…czy jest mozliwe, aby chwycic szczescie dwoma rekoma i nie puscic ? dzis cos takiego gdzies uslyszalem…ale chyba przez sen…wszędzie dobrze, ale najlepiej w domu…Like It.

…nawet Pan Sarkazm tez sie juz skonczyl…
…kaszanka…by lubelskie
…bo nie wiem co ze soba zrobic…

Odpowiedzi: 3 do “400+400…”

  1. Panna Anna mówi:

    a na jam session będą hamburgery?!

    do pączków po obniżce warto dokupować dżem po obniżce.

    a co do tej Świerczyny, o której tu nawet nie wspomniałeś! – chyba się tam kursnę kiedyś. Może będę miała wszystko za darmo? Albo chociaż po obiżce? Bo defacto wszystko tam jest moje:D

  2. Martyna mówi:

    Nie lubię mięsa, ale robię taką kaszankę, że mucha nie siada.
    Wyprodukujcie dzisiaj jakieś sensowne gnioty. :D

  3. Qzka mówi:

    Pan Sarkazm się nie skończył. On wyszedł na chwile,ale wróci :)

Dodaj komentarz