Jak by nikt nie wiedzial, to skonczyly sie wakacje…ktos moze skontrowac, ze on ma jeszcze wakacje…ale ja mowie o tym czasie, gdzie ‘wszyscy’ maja wolne (w teorii)…szybko zlecialo, za szybko…ale nie bylo zle…a kazde wakacje juz nie bede takie same, tylko nam lat przybedzie…3 czy 4 rok z rzedu, jak nie ide z dniem pierwszego, zero-dziewiątego w mury edukacji polskiej…zabrzmi to glupio, ale brakuje mi tego…moj debilizm czasem nie zna granic…Can I Live ?…ta i zaraz sie rozplacze jak, jak sam nie wiem kto…ale jak ktos to tak zrobil…nie wazne…wazne jest to, ze oddychamy (pamietasz o tym ?)…podsumuje to jak zrobil to Golec: “zamulilem, jaka muzuka taki stan umyslu”…wracam…Like It.
…strach jest zlym doradca…
…ale i tak wyczuwam to że nie masz humoru…
…ugryzlem sie w zeby…
…sentymenty…
…poczuj to…
…a Elektrotechnika, czeka…