…sie zyje czlowieku…jedziemy ponad 100km do Looka, aby zobaczyc jak zyje. Sklad: Ja, Dyna, Miziak, Berek oraz Lopez. Tam juz byli, Rzechowy i Richie…naladowana fura wałówa i ruszamy na podboj dolnegoslaska…4 pietro w 5 pietrowym bloku…najpierw ogien, chlopaku, ogień przebrzydły, oraz mega bass…a potem to juz oblewanie do poznych godzin rannych…o jakiej liczbie mysle (mega zgon), Miziak, ktory wyladowal w samym spiworza na klatce schodowej, wydzieral sie z okna “Habemus Papa”, oraz spal na nie powiem czym…Lopez to sa nasze plecy, oraz nie tylko MOC (skrot dla wtejemniczonych)…Berek mistrz, za akcje z Miziakiem (prawie sie udlawilem ze smiechu), Dyna za sline z Racuchem, Look jak zawsze za forme oczu waszki…Ja za ogarniecie tego wszystkiego…tak sie imprezuje i zyje we Wro…nie dlugo tam wracamy…Like It.
…kapitan bomba…
…to w koncu byly tam jakies dziewczyny ?…
…jedziesz 100km i znow to samo (chodzi o impreze)…
…Wro…