…spieprz*am stad…jak najdalej, jak najdłużej…mam tyle rzeczy do powiedzenia, lecz wiem, ze nie warto…slowa sa zbedne, slowa sa prymitywne…zapewne malo kto, lub znikoma czasta to zrozumie, lub bedzie chciala zrozumiec…dwapiecpiec, trzyzeropiec…liczby sa zludne niosa przemoc…a usmiech, chyba ostatnio zbyt czesto stronie od niego…od poniedzialku nie bedzie mnie juz tutaj…coraz czesciej rozumiem Slug’a, widze wiecej sensu niz jest to mozliwe…Like It.
…GodLovesUlgy…
…wiem, niepoddawac sie…
…chore ambicje…
…sensem w sensie…
Styczeń 20, 2011 o 3:50 pm |
??:>
Styczeń 20, 2011 o 7:41 pm |
dokąd to?
dokładnie, nie poddawaj się!
Styczeń 21, 2011 o 12:19 pm |
ja tu się dopiero wgryzam..a Ty chcesz zniknąć.
słowa nie są prymitywne, no ale “cisza kryje swoje skarby, toteż najsłodszym z dźwięków jest brzmienie ciszy…”
jak masz coś do powiedzenia – to warto, tylko nie poddawaj się..
Styczeń 24, 2011 o 3:50 am |