…serce wali jak oszalale, krew rozpala sie do czerwonosci…adrenalina w najwiekszych ilosci krazy po organizmie…ostatnimy czasy najlepiej pisze mi sie przy “Saves The Day”…kazda linia na kazdy dzien, kazda linia to prawda, kazda linia to ja…Sean piszac to musial miec…nie wazne, bo i tak tego nie zrozumiesz…czuje to tylko ja…pytasz/pytacie dlaczego tak, a nie inaczej, czemu mam tak, a nie inaczej…ze nic dobrego mnie nie spotyka w zyciu i tak dalej…odpowiadam, zmien to co Tobie sie nie podoba, mysl pozytywnie, przyciagaj dobre mysli, odpychaj zle…dzialaj, kreuj swoj wlasny swiat, bo nadano nam ku temu sposobnosc…czasem w srodku jestem rozszarpany, ale tak, ze widac moje wnetrzonsci, ktore pulsuja bardzo intensywnie (znow, poczatki “From the fifth floor (…)” hipnotyzuje)…za kazdym razem, doslownie za kazdym…oblalem “zerówke” niby nic sie nie stalo, ale to jest pojazd po moich ambicjach (nic tak mnie nie dotyka jak to), druga zaliczona na 5 (bdb), troszke to polechtalo moje ego…ale gdybym nawet mial 100 poprawnych zaliczen i 1 potkniecie, to ono by bolalo najbardziej…nie dlatego, ze bylbym tak dlugo bezbłędny, ale ze sie przydazyla…ambicje na wysokim poziomie…Like It.
…The truth can be pain, and I hate to do it
Either face the music, or get away from me stupid…
…otumaniony…
…36h jako nowy niechlubny rekord…
…cisza…
…wyciszenie…
…wewnetrzny spokoj…
Styczeń 30, 2011 o 10:56 pm |
“You can try to fix my broken wings
You can know all the words to the songs I sing
But you don’t need to know what’s wrong with me …”