Ktos powienien wziac odpowiedzialnosc, a tego nie robi, a z drugiej strony ktos nie powien brac odpowiedzialnosci, a ja bierze…jakie to jest dziwne…znowu mam te stany, ktore nawiedzaly mnie (czekaj ile to juz lat nie pale) jakies 8-9 lat temu…kiepski to byl czas dla mnie jak i mojej psychiki…przez to mam takie braki i leki…leki nie o Siebie, ale o bliskich mi ludzi…Ból, ktory byl wtedy ze mna, byl paralizujacy…obecny jest niczym w porownaniu z tym co bylo…wrosl we mnie i dobrze sie zaakamuflowal…nie pomaga ketanol, apap…juz coraz slabiej pyralgina…o ironio czesto slysze slowa w moim kierunku, ktore sam wypowiadalem do kogos innego…do Was…nie umiem juz pisac, to jest chyba za oczywiste, jak widze te pokreslone wersy…nie mam pomyslu, a jak mam to jest idiotyczny…nawet nie wiesz ile tego gnije na moim dysku czy w stertach papierow…moje biurko to moje krolestwo, a zarazem najwieksze przeklenstwo…wiem to, nawet za dobrze…fascynuje mnie tez jedna rzecz, dlaczego ludzi tak ciagnie na Otmęt, gdy ja chce stad spi*przac…dalej i dalej…ale wiem, ze zawsze wroce jak ten syn marnotrawny…w sobote to ja bede “showany”…dobrze, ze jeszcze mam marzenia…marzenia…teraz juz sam nie wiem…Like It.
…za dobry…bo mam tego duzo w sobie…
…pamietasz jej imie ?…bylo jej Karma…
…a co Ty zrobiles dla Niej…
…poeto…taki zaczepny…
…dam Tobie to tylko w 7 minut…
…tutaj jest juz dla mnie VI semestr…
…odpowiedzialnosc…
Luty 18, 2011 o 1:56 pm |
od jakiegoś czasu to co piszesz, to jedyne co odczuwam..
wiesz, niektóre rzeczy w ludziach są niezmienne…
i znów przepraszam choć sens się w tym zatracił. nie czuję się z tym dobrze, że ciągle kogoś zawodzę.
jesteś za dobry. i za bardzo żyjesz innymi ludźmi,
czasem przychodzi taki moment, że trzeba porzucić wszystko i myśleć tylko o sobie, bo inaczej się siebie zatraci.
zastanów się czy to nie ta chwila.
każdy twórca wątpi, czasem różne sytuacje nie pozwalają skupić się na tym co robisz, trzeba być indywidualną jednostką i z takich emocji czerpać siłę.
karma zawsze gdzieś tam jest. musisz tylko wiedzieć…
nie wracaj do przeszłości po co pamiętać. to hamuję.. wiem po sobie. ty też znasz chyba te mechanizmy ‘pamięć to śmietnisko podświadomości’ . staraj się robić to czego byłeś zawsze pewien. i ściągaj na siebie pozytywne zdarzenia uśmiechem.
nie porzucaj marzeń nigdy i
naładuj się na koncercie.
Luty 18, 2011 o 1:58 pm |
komentarz dłuższy niż wpis…
nawet nie wiesz ile razy zapełniałam to okienko by w ostateczności nie napisać nic.
Marzec 1, 2011 o 12:46 am |
Marzec 4, 2011 o 6:53 am |
nie ma różnicy czy nazwiesz Ją Karma
czy jakkolwiek inaczej
ona jest – jak to określiłeś – marnotrawna: wraca
taki bumerang życia
doświadczysz raz jeszcze tego wszystkiego, co sprawiłeś innym
dla doświadczenia to niezastąpione przeżycie
ale… kimże ja jestem, żeby się wymądrzać, skoro mądrość nosisz w Sobie